A A A

ALERGIE POD MIKROSKOPEM

Reakcja obronna jest naturalna — i normalna — gdy organizm musi się bronić przed substan­cjami chorobotwórczymi. Natomiast w przypadku reakcji nadmiernej bądź dotyczącej ciał obcych, które zazwyczaj nie wywołują reakcji immunolo­gicznej, mówimy często o „alergii", jednakże pod tym terminem, używanym przez rzesze ludzi, kryje się raczej „hiperergia", czyli nadmierna reakcja normalna, wywołująca kłopoty ze zdrowiem. Rozgraniczenie to ma podstawowe znaczenie, ponieważ słowa „alergia" i „alergiczny", będące terminami naukowymi, znalazły zastosowanie w języku potocznym i określają wszystko to, czego nie możemy znieść. Mówimy więc: „Mam alergię na ciepło, na zimno, na dozorczynię, na sąsiada". Rozważmy taki oto przykład: płacz z powodu cebuli nie jest alergią, lecz wynikiem podrażnienia spojówki przez substancje lotne. Natomiast jeśli przy głaskaniu kota oczy ulegają zaczerwienieniu, łzawią i swędzą, wówczas mamy do czynienia z alergią. Terminu „alergia" należy zatem używać w jego pierwotnym znaczeniu, czyli wyłącznie w przypadku objawów nietolerancji, których źród­ło stanowi mechanizm immunologiczny. W pierwszej części niniejszej książki postaramy się opisać zaburzenia systemu odpornościowego prowadzące do reakcji alergicznych, a także naj­ważniejsze wynikające z nich schorzenia. W dru­giej zaś części spróbujemy zrozumieć rozwój i przyczyny występowania patologii, które poja­wiają się obecnie u coraz większej liczby osób. s ODPORNOŚĆ A DZIEDZICZNOŚĆ Uczulenie, dotykające tylko niektórych pac­jentów zwanych atopowymi*, różni się od ogól­nego modelu pod wieloma względami. Osoby atopowe przejawiają wrodzoną skłonność do nadmiernej reakcji na niewielkie dawki aler­genów przedostających się do błon śluzowych, mimo że alergeny te nie wykazują żadnych oznak zagrożenia dla człowieka (sierść kota bądź konia, roztocza* kurzu domowego, pyłki drzew lub roślin trawiastych). Tak zwane immunog-lobuliny E (IgE*), czyli przeciwciała syntetyzo- Plazmocyt endoplazmatycznego, Komórki te powstają w którym zachodzi synteza z limfocytów B. Na mikro- immunoglobulin, w tym fotografii widać siateczkowatą również tak groźnych strukturę retikulum dla alergików IgE. ALERGIE POD MIKROSKOPEM wane przez plazmocyty, w przypadku alergii objawiają się w szczególny sposób. Dlatego też zwane są niekiedy „przeciwciałami alergiczny­mi". Podczas gdy przy reakcji obronnej wy­twarzanie niewielkich ilości IgE, wykrywalnych we krwi, jest normalne, osoby atopowe syn­tetyzują je w ogromnej ilości, niekiedy tysiąc­krotnie większej niż u zdrowego osobnika! Pacjent z atopią może reagować na różne, czasami bardzo liczne, alergeny. Jego wrażliwość zdeterminowana jest genetycznie (por. str. 20); reaguje on zatem na takie a nie inne ziarno pyłku, a także np. na kota, lecz nie na królika. Gdy dany osobnik zaczyna wytwarzać IgE w odpowiedzi na jakiś alergen, będzie to robił nadal przez miesiące, a nawet lata. Ponadto w przypadku uczulenia na alergen synteza IgE trwa o wiele dłużej niż kontakt z alergenem — z powodu obecności limfocytów „zapamiętujących". Dlatego też u dziecka, u którego rozwinęła się alergia na sierść kota, IgE pozostaną praktycznie na całe życie. Ponowny kontakt z tym zwierzęciem nawet po wielu latach od początków uczulenia może zatem wywołać kolejny atak astmy. Zdarza się jednak i tak, że reakcja uczulenio­wa jest zupełnie inna: umiejscowiona na skórze, nie zaś na błonie śluzowej. Może ona pobudzić do działania uczulone limfocyty, a nie IgE, jak to ma miejsce w przypadku egzemy* kontaktowej (por. str. 74—75)- ODPORNOŚĆ A DZIEDZICZNOŚĆ Po pierwszym zetknięciu z jakimkolwiek alergenem organizm produkuje przeciwciała; mówimy wówczas, że osoba ta uczula się na dany alergen. Właściwa reakcja alergiczna nastąpi dopiero po pewnym czasie, zwanym fazą utaje­nia. U alergika okres ten waha się od kilku dni do kilkunastu lat, ponieważ dawki alergenu wcho­dzącego w kontakt z osobnikiem są nadzwyczaj małe. Kontakty z pyłkami na przykład nie są stałe, ograniczają się bowiem do kilku tygodni w ciągu roku, toteż alergia na pyłki zaczyna się często dopiero po ukończeniu piątego roku życia. Alergia na niektóre zwierzęta może się pojawić wcześniej (od kilku miesięcy do kilku­nastu lat). Okres uczulenia i następująca po nim faza utajenia tłumaczą znaczne nieraz opóźnie­nie wystąpienia pierwszych objawów, trudne do zrozumienia dla kogoś, kto nie zna tego mecha­nizmu. „Dlaczego jestem uczulony na mojego psa dopiero teraz, chociaż mam go już od ponad trzech lat?" — pytano nas często. Z drugiej strony, do powstania uczulenia na jad osy wy­starczy jednorazowy kontakt, przy czym faza utajenia trwa zaledwie kilka dni. Po zakończeniu okresu utajenia, czyli po wyprodukowaniu przez organizm wystarczającej ilości IgE, stanowiących broń przeciw alerge­nom, każdy następny kontakt wywołuje właściwą reakcję alergiczną. Jest to trzecia faza alergii. Omówimy ją na przykładzie reakcji na pyłki. ALERGIE POD MIKROSKOPEM U pacjenta uczulonego na pyłki roślin tra­wiastych objawy — katar (śluzotok* z nosa), ki­chanie, swędzenie (świąd*) nosa bądź jego nie­drożność — występują tylko w okresie stykania się z nimi, a więc na ogół od maja do czerwca. Poza tym okresem nie obserwuje się żadnych sympto­mów. Podczas pierwszego kontaktu, na początku sezonu, w ciągu pięciu minut pojawia się kichanie, w ciągu dziesięciu — obfity śluzotok z nosa, w ciągu piętnastu zaś — nieżyt nosa. Objawy te utrzymują się przez dwadzieścia do trzydziestu minut, po czym ustępują. Co się dzieje? IgE są szczególnymi elementami reakcji im­munologicznej, ponieważ posiadają zdolność przyczepiania się do niektórych komórek pro­dukowanych przez organizm. Chodzi tu o gra-nulocyty zasadochłonne* (bazofile) i tzw. ko­mórki tuczne*. Można je porównać do grana­tów, zawierających ogromne ilości „niebez­piecznych" substancji, w tym przypadku his­taminy*. Kiedy IgE przyczepiona jest do tych komórek, należy uznać, iż granat został odbez­pieczony. Gdy następnie alergen (pyłki, rozto­cza, pleśnie, białka zwierzęce) przyłącza się do dwu cząsteczek IgE, które znajdują się na po­wierzchni komórek tucznych bądź bazofili, w błonie komórkowej zachodzą zmiany umoż­liwiające wniknięcie wapnia do komórki. To z kolei prowadzi do eksplozji (degranulacji) granatu, który uwalnia histaminę. ODPORNOŚĆ A DZIEDZICZNOŚĆ Wówczas zostaje wprawiona w ruch maszy­neria komórki, która w ciągu dziesięciu, piętnas­tu minut uwalnia substancje toksyczne powstałe z lipidów błony komórkowej (leukotrieny i pros-taglandyny). Uwolnione w ten sposób trzy me­diatory chemiczne (histamina, leukotrieny i prostaglandyny) charakteryzują się podobny­mi właściwościami, wywołującymi podrażnienie nerwowe. Ono z kolei powoduje kichanie i świąd, ale także odruch cholinergiczny, czyli odruch nerwowy prowadzący do wytwarzania neurotransmitera zwanego acetylocholiną, która dodatkowo wzmacnia efekty działania histami­ny. Mediatory te wywołują również śluzotok z nosa, pobudzając gruczoły śluzowe znajdujące się w błonie śluzowej nosa, ponadto obrzęk* albo rozszerzenie naczyń, umożliwiając napływ osocza do śluzówki, co objawia się nieżytem nosa*. Reakcję tę nazywamy alergią wczesną*, jako że występuje ona w ciągu kilku minut od chwili zetknięcia pacjenta z alergenem. Niestety, konflikt alergiczny wcale się tu nie kończy, lecz rozwija się nadal w postaci stanu zapalnego, ze względu na czas trwania zwanego „opóźnionym". Symptomy zapalenia tak oto zdefiniował Celsus przed dwoma tysiącami lat: rubor (zaczerwienienie), calor (ciepło) i dolor (ból); dopiero wszakże kilka lat temu pozna­liśmy jego mechanizmy. Kliniczne objawy, na ALERGIE POD MIKROSKOPEM jakie uskarża się pacjent, to zaogniona śluzówka nosa, nieżyt i okresy kichania bądź śluzotoku. Mamy jednak do czynienia z nowym prob­lemem. W ognisku zapalnym pojawiły się bo­wiem inne komórki: są to pewne gatunki leuko­cytów (białych krwinek), zwane granulocytami obojętnochłonnymi i kwasochłonnymi*, zwa­bione przez substancje, które zostały uwolnione przez komórki tuczne podczas pierwszego kon­taktu z alergenem. Komórki te uaktywniają się i same z kolei uwalniają substancje toksyczne, wywołujące stan zapalny. Muzycy występujący w orkiestrze, jaką jest reakcja zapalna (komórki tuczne i granulocyty zasadochłonne z jednej strony, z drugiej zaś granulocyty kwasochłonne i obojętnochłonne), są już obecni, brak jednak dyrygenta, który wreszcie się zjawia: to limfocyty. Za pośredni­ctwem informacji uwalnianej w postaci lim-fokinów przedłużają one tę reakcję do wielu godzin, a nawet dni. Reakcja alergiczna jest w rzeczywistości wiele bardziej złożona, jako że pacjent nigdy nie podlega działaniu tylko jednego bodźca alergogennego, lecz całej serii takich bodźców. Reakcje natychmiastowe i opóźnione następują więc jedna po drugiej, zapalenie przybiera stały przedłużający się charakter — zmienia się w chroniczne — i może trwać nawet bez ponow­nego kontaktu z alergenem. Właśnie dlatego ODPORNOŚĆ A DZIEDZICZNOŚĆ leczenie schorzeń alergicznych typu astmy bywa tak trudne. Ponadto stan zapalny prowadzi do nadpobudliwości nerwowej stanowiącej przy­czynę objawów, które nie różnią się od sym­ptomów wywołanych reakcją alergiczną, lecz występują bez zetknięcia z alergenem. Przy­kładem takiej sytuacji jest pojawienie się śluzo-toku z nosa, ledwie pacjent wstanie rano z łóżka i dotknie stopą podłogi: kontakt z zimną po­wierzchnią wyzwala bowiem odruch nerwowy.