Alergie na świecie
Choroby alergiczne stanowią obecnie najpow-szechniej spotykaną w świecie zachodnim patologię chroniczną, częstotliwość ich występowania zaś wszędzie wzrasta — również w krajach rozwijających się.
PROBLEM NA SKALĘ ŚWIATOWĄ
Kilka danych epidemiologicznych pozwoli nam lepiej uchwycić skalę problemu: na alergię cierpi od 15 do 30% populacji światowej (szacunkowo od 6 do 10 milionów Polaków i aż 50 milionów Amerykanów); na astmę choruje od 3 do 12% populacji światowej (w tym 3—4 milionów Francuzów i 20—30 milionów Amerykanów); alergiczny nieżyt nosa jest najczęstszą w świecie zachodnim patologią chroniczną i jedną z powszechniej spotykanych w krajach rozwijających się. W Stanach Zjednoczonych (raport Narodowego Centrum Zdrowia z 1991 roku) 16 do 20% ludzi cierpi na alergiczny nieżyt nosa, 8 do I2°0 na astmę, 6 do 9% na egzemę atopowa.
Począwszy od lat sześćdziesiątych na całym świecie, w szczególności zaś wśród dzieci, notuje się stały wzrost zapadalności na astmę i choroby alergiczne. Wzrost ten osiąga wielkość rzędu 50— 80% co dziesięć lat. We Francji obserwuje się go wśród uczniów szkół średnich i studentów. W Stanach Zjednoczonych prewalencja astmy (stosunek liczby chorych do ogólnej liczby ludności) jeszcze się nasiliła, zwłaszcza wśród ludności żyjącej w gorszych warunkach (murzyńskiej, latynoamerykańskiej), gdzie zanotowano największą liczbę zachorowań. W Finlandii stwierdzono, że zapadalność na astmę wśród rekrutów w roku 1989 podwoiła się w stosunku do ogólnej liczby przypadków tej choroby w ro-
PLANETA ALERGII
ku 1965. Wzrost ten nie wydaje się następstwem lepszej diagnostyki tego schorzenia, lecz przejawem jego rzeczywistego rozwoju.
Francoise Neukirch podkreśla, że badania powtarzane co dziesięć lub piętnaście lat dowodzą zwiększenia liczby zachorowań na astmę, a także na alergiczny nieżyt nosa. Podobnie badania przeprowadzone w Anglii i Walii wśród mieszkańców w latach 1970 i 1981 wykazały, iż prewalencja astmy i kataru siennego wzrosła w tym okresie dwukrotnie. W Walii w latach 1973—1988 wśród dziewięciuset sześćdziesię-ciorga pięciorga dzieci w wieku dwunastu lat prewalencja astmy wzrosła z 6% do 12%, kataru siennego zaś z 9% do 15%. W Szwecji wskaźnik ten, mierzony wśród pięćdziesięciu pięciu tysięcy rekrutów, podwoił się w latach 1971—1981. W Nowej Zelandii wśród osób w wieku 12—18 lat żyjących w strefie wiejskiej liczba astmatyków zwiększyła się w latach 1975—1989 z 7,9% do 13,3%. Rezultaty te pokrywają się z wynikami podobnych badań przeprowadzonych w strefie miejskiej. Dwa badania, wykonane w Stanach Zjednoczonych wśród licznych populacji, również dowiodły znacznego wzrostu zapadalności na astmę.
Istnieją także różnice geograficzne. I tak na przykład u dzieci prewalencja astmy w krajach zachodnich wynosi od 4 do 10%, natomiast znacznie wyższa jest w Australii i Nowej Zelan-
PROBLEM NA SKALĘ ŚWIATOWĄ
dii, gdzie waha się od 10 do 27%. W krajach rozwijających się, takich jak Indonezja czy Chiny, jest ona z kolei niższa, rzędu 2 do 3%. Astma wydaje się rzadkością w niektórych populacjach, jak na przykład wśród dzieci Eskimosów czy australijskich Aborygenów.
Różnice zaobserwowane między poszczególnymi krajami można z pewnością przypisać rozbieżnościom genetycznym i środowiskowym. Niewykluczone, że jedne rasy są mniej wrażliwe na alergeny od innych. Wśród niektórych plemion, takich jak Papuasi, alergie były praktycznie nieznane. Tymczasem przejęcie zachodniego stylu życia spowodowało u nich pojawienie się astmy będącej następstwem obecności roztoczy. Wygląda więc na to, że każdy osobnik z jakiejkolwiek strony świata może stać się alergikiem i że w występowaniu alergii zmiany środowiskowe mają bardziej decydujące znaczenie niż kryteria genetyczne.
Poważne alergie przejawiające się głównie wstrząsem anafilaktycznym po kontakcie z jadem błonkoskrzydłych, lekami czy produktami żywnościowymi, podobnie jak pewne rodzaje astmy, stanowią przyczynę śmiertelności, której nie sposób zlekceważyć. Co roku około dwóch tysięcy Francuzów umiera na astmę.
Astma jest chorobą alergiczną zmuszającą do ponoszenia najwyższych kosztów z racji dużej liczby hospitalizacji i absencji w pracy, które
PLANETA ALERGII
powoduje. Straty ekonomiczne, ponoszone w następstwie choroby, różnią się w zależności od kosztów bezpośrednich — wydatków na leki, lekarzy, hospitalizacje, kinezyterapię — oraz kosztów pośrednich, trudniejszych do oszacowania: absencji w pracy, dojazdu rodziców bądź pacjentów do lekarza, dni roboczych straconych przez matki dzieci chorych na astmę... Chociaż obliczenia te są trudne do wykonania, ustalono, że obecnie koszty związane z astmą stanowią około i0 o wszystkich kosztów medycznych, i to zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się. W roku 1975 astma kosztowała Stany Zjednoczone miliard dolarów, w 1990 około 6,2 miliarda; Francję w tym samym roku 8 miliardów franków. Globalnie koszty ponoszone na jednego astmatyka w krajach zachodnich ocenia się na 500—600 dolarów rocznie.